To nie musiał być kawał primaaprilisowy

Pierwszego kwietnia 2013 roku w SSI Jerzego Kulińskiego pozwoliłem sobie zamieścić Ustawę o żeglarstwie.

To była tylko zabawa ale jakże pouczająca! CZTERY artykuły wystarczyłyby do całkowitego uwolnienia żeglarstwa rekreacyjnego z gorsetu przepisów.

Czy znajdzie się wśród polskich prawodawców ktoś, kto zechce obrócić kawał w czyn?

Andrzej Remiszewski